03-13-2010, 09:19 PM
Ok, staram się leczyć już od 8 miesięcy, a najgorsze jest to że nie wiadomo na co.
objawy
Gula w gardle, problemy z oddychaniem, z przełykaniem, uczucie napęcznienia żołądka, zapchanego nosa i ropnej wydzieliny z zatok. uczucie słabnięcia, do tego stopnia że nie pozwala wstać...
Badania
Morfologia - wszystko w normie
Tarczyca -zdrowa (wykonane szereg badań, łacznie z USG i hormonalne)
Testy alergologiczne w porządku (nie jestem uczulony na nic)
Gastroskopia i kolonoskopia w normie
trawienie ok
refluks-początki, ale brak zniszczeń w przełyku i w jamie ustnej, stosuje dietę.
Dobowa zbiórka moczu wyszła w normie
Posiewy/wymazy/biopsje, z całego przełyku, zatok, z układu pokarmowego wyszły że nie ma tam żadnej bakterii, ani wirusa, ani nie mam żadnego robaczka.
RTG klatki piersiowej/żołądka/zatok wyszło tak jak u zdrowego, CT w całości w poszukiwaniu guza chromochłonnego wszyło że nie ma czegoś takiego u mnie.
Lekarze
Byłam u:
2x Endokrynolog
4x gastrolog
1x Foniatra
5x laryngolog
1xalergolog
1x chirurg
cyfry przed nie oznaczają ilości wizyt, ale ilość lekarzy. każdy mnie na coś innego chciał leczyć, ale badania wykluczyły ich diagnozy.
Co pomaga.:
Na początku pomagały antybiotyki, ale potem przestały pomagać, mam ciągły stan podgorączkowy i często wahania ciśnień, oraz kołatania serca. W obecnej chwili nie wiem co mam brać by sobie pomóc, bo nic nie przynosi ulgi na dłużej niż 30 min, żadne rozkurczowe, żadne al'a manti, ranigastopodobne itd.
Ja już podejrzewałam u siebie chorobę psychiczną, ale lekarz stanowczo mi wybił ten pomysł z głowy.
Ataki zdarzają się losowo, są dni kiedy jest ok, ale są też dni kiedy nie da się wytrzymać, myślałam na początku że to zależy od wysiłku, ale na spacerach mogę się czołgać ze zmęczenia i mnie nie bierze, ale w pomieszczeniach jest już o wiele gorzej, dodam że mam 47lat i od 30 lat jestem palaczką, staram się ograniczać papierosy, ale nie daje to żadnej ulgi, czy ktoś ma jakiś pomysł gdzie mogę się zgłosić. W szpitalach mnie nie chcą położyć, bo nie jestem umierająca, a lekarze badają po macoszemu, czasami nawet zdarzało się że gastrolog telefoniczne uzgodnił co mi jest, nawet nie pytając jak się czuję, jakie są objawy itd.
objawy
Gula w gardle, problemy z oddychaniem, z przełykaniem, uczucie napęcznienia żołądka, zapchanego nosa i ropnej wydzieliny z zatok. uczucie słabnięcia, do tego stopnia że nie pozwala wstać...
Badania
Morfologia - wszystko w normie
Tarczyca -zdrowa (wykonane szereg badań, łacznie z USG i hormonalne)
Testy alergologiczne w porządku (nie jestem uczulony na nic)
Gastroskopia i kolonoskopia w normie
trawienie ok
refluks-początki, ale brak zniszczeń w przełyku i w jamie ustnej, stosuje dietę.
Dobowa zbiórka moczu wyszła w normie
Posiewy/wymazy/biopsje, z całego przełyku, zatok, z układu pokarmowego wyszły że nie ma tam żadnej bakterii, ani wirusa, ani nie mam żadnego robaczka.
RTG klatki piersiowej/żołądka/zatok wyszło tak jak u zdrowego, CT w całości w poszukiwaniu guza chromochłonnego wszyło że nie ma czegoś takiego u mnie.
Lekarze
Byłam u:
2x Endokrynolog
4x gastrolog
1x Foniatra
5x laryngolog
1xalergolog
1x chirurg
cyfry przed nie oznaczają ilości wizyt, ale ilość lekarzy. każdy mnie na coś innego chciał leczyć, ale badania wykluczyły ich diagnozy.
Co pomaga.:
Na początku pomagały antybiotyki, ale potem przestały pomagać, mam ciągły stan podgorączkowy i często wahania ciśnień, oraz kołatania serca. W obecnej chwili nie wiem co mam brać by sobie pomóc, bo nic nie przynosi ulgi na dłużej niż 30 min, żadne rozkurczowe, żadne al'a manti, ranigastopodobne itd.
Ja już podejrzewałam u siebie chorobę psychiczną, ale lekarz stanowczo mi wybił ten pomysł z głowy.
Ataki zdarzają się losowo, są dni kiedy jest ok, ale są też dni kiedy nie da się wytrzymać, myślałam na początku że to zależy od wysiłku, ale na spacerach mogę się czołgać ze zmęczenia i mnie nie bierze, ale w pomieszczeniach jest już o wiele gorzej, dodam że mam 47lat i od 30 lat jestem palaczką, staram się ograniczać papierosy, ale nie daje to żadnej ulgi, czy ktoś ma jakiś pomysł gdzie mogę się zgłosić. W szpitalach mnie nie chcą położyć, bo nie jestem umierająca, a lekarze badają po macoszemu, czasami nawet zdarzało się że gastrolog telefoniczne uzgodnił co mi jest, nawet nie pytając jak się czuję, jakie są objawy itd.